Justyna Adamczyk︎︎︎


Projekty ++
Tell Me Stories
Oddychaj przez nos...
Don't forget to...
Scars
Black Water
13

News︎︎︎
English version soon

Pobierz PDF / Download PDF︎︎︎




Biografia / Biography︎︎︎ 

Justyna Adamczyk (born in 1981 in Opoczno) graduated from the E. Geppert Academy of Fine Arts in Wrocław, majoring in painting in 2007. In her work, the artist focuses on the fetishization and aestheticization of trauma, using various creative techniques, especially painting and sculpture.

Mark

︎︎︎Oddychaj przez nos i miej zamknięte usta




Fur
60x50 cm, acrylic painting, 2016

Bruise
60x50 cm, acrylic painting, 2017




Bold
40x30 cm, acrylic painting, 2016


Rotten
50x40 cm, acrylic painting, 2016





Washy
60x50 cm, acrylic painting, 2017


Me
30x20 cm, acrylic painting, 2015





Over_fear
130x110 cm, acrylic painting, 2021

Backwards
80x60 cm, acrylic painting, 2018


2015 ︎︎︎ 2022
Projekt: Oddychaj przez nos i miej zamknięte usta

           
Jest to seria obrazów, będących przeniesieniem niektórych rysunków w bardziej skomplikowaną i wymagającą formę, jaką jest forma malarska. Obrazy wykonane są w technice akrylu na płótnie. Bez względu jednak na to, w jakiej technice pracuję, obecny w moich pracach jest cykl pamięci, zapominania i przemijania. Obrazy namalowane zostały na owalnych płótnach w czarnym kolorze, czym mają nawiązywać do XVII i XVIII-wiecznych, barokowych portretów trumiennych.



Oddychaj przez nos i miej zamknięte usta
seria obrazów akrylowych


Portrety nagrobne  musiały być wyraźne, często o uproszczonych, ale charakterystycznych rysach twarzy, aby można było podczas uroczystości pogrzebowych zobaczyć je nawet z kilkunastu metrów. Widoczny w blasku świec i wśród dymu intensywnego kadzidła portret symbolizował duchową obecność zmarłego, przenikanie się świata ziemskiego i duchowego.

Do najstarszych zachowanych portretów przymocowanych do trumny zalicza się mały, owalny (18,2 x 13,2 cm) portret króla Stefana Batorego na Wawelu (zm. 1586).Tradycja portretu trumiennego poniekąd przetrwała do dziś - nadal drukujemy portrety zmarłych na owalnych ceramicznych płytkach i umieszczamy na kamiennych grobach.

W portretach mojego autorstwa  nie znajdziecie  oczu, ust, nie ma też wyraźnego rozróżnienia na to czy postacie widziane są przodem czy zwrócone są do nas tyłem. Ma to wymiar symboliczny. Nie posiadając ust ani oczu nie ma się możliwości zabrania głosu. Nie posiadając oczu ani uszu, nie da rady niczego zobaczyć i usłyszeć. Czarne tło jest rodzajem pustki, głębi.. czegoś, w co portret wpada albo od czego odwraca wzrok. Nie wiemy czy postać patrzy w światło czy nie widzi nic, poza ciemnością.

Głowy sportretowanych postaci są porośnięte włosami. Jest to dla mnie pewien rodzaj pierwotnego, zwierzęcego ukrycia, osłony przed światem zewnętrznym. Włosy mają szeroką gamę symboliczną. Pojawiają się one często w mitach i legendach. Przykładem takiej legendy jest historia o greckim bogu Tanatosie, który zjawia się przy umierającej osobie i obcina jej kosmyk włosów, a następnie składa go w ofierze władcom podziemnego świata. W wierzeniach Celtów natomiast, jeśli ptak uwije sobie gniazdo z ludzkich włosów, to osoba, od której one pochodzą, umrze w przeciągu roku.

Włosy stanowiły kiedyś symbol ogromnej siły czego przykładem jest biblijna przypowieść o obdarzonym ogromną siłą Samsonie, który traci swą moc po ich obcięciu. Żydzi do dziś noszą pejsy dla upamiętnienie tej postaci. Jeszcze do niedawna na ślubach, podczas oczepin, ścinano włosy pannie młodej. Symbolika ta  pojawia się niemalże w każdej kulturze, na całym świecie - jest uniwersalnym medium, symbolizuje siedlisko duchów przodków, jest też symbolem mocy i odwagi.


Mark