Justyna Adamczyk︎︎︎


Projekty ++
Tell Me Stories
Oddychaj przez nos...
Don't forget to...
Scars
Black Water
13

News︎︎︎
English version soon

Pobierz PDF / Download PDF︎︎︎




Biografia / Biography︎︎︎ 

Justyna Adamczyk (born in 1981 in Opoczno) graduated from the E. Geppert Academy of Fine Arts in Wrocław, majoring in painting in 2007. In her work, the artist focuses on the fetishization and aestheticization of trauma, using various creative techniques, especially painting and sculpture.

Mark

︎︎︎Dont forget to remember me

 

Projekt wielkoformatowej instalacji site specific, mixed media

2016 ︎︎︎ 2021
Projekt: Don't forget to remember me

           
To wielkoformatowa instalacja w typie site-specific. Tytuł projektu pochodzi od hasła jakie przypadkiem zobaczyłam na ścianie budynku w Tiranie. Realizację tego działania rozpoczęłam w 2016 roku i kontynuuję  je do dzisiaj.



Projekt wielkoformatowej instalacji site specific, mixed media

Don’t forget to remember me, to seria małych obiektów rzeźbiarskich wykonanych w technice mixmedia, zawierających w sobie elementy imitujące fragmenty ciała, tkanki organicznej i żył. Instalacja ta składa się z blisko 3000 czerwonych obiektów - z czego każdy z nich jest wielkości od 5 do 30 cm wysokości - które wspólnie stworzą rodzaj pozornie chaotycznej, organicznej i wklęsło-wypukłej kompozycji. Projekt obejmuje też serię 10 małych  obiektów  („Scars”). Istotnym  elementem całego projektu, ale też procesu tworzenia, jest materiał, jakiego używam do tworzenia instalacji. Połączenie masy rzeźbiarskiej składającej się z gliny i papieru, nadaje tym pracom odpowiednią wagę, strukturę i kruchość.

Inspiracją do powstania był rysunek pt. Red Face, który wykonałam w 2008 roku. Przedstawia on twarz w całości porośniętą włosami, która w brutalny sposób została częściowo oskalpowana. Jest to dla mnie symbol wstydu, jakiego doznaje ofiara przemocy - nie oprawca. Postać na rysunku skrywa swoją twarz przed oczami ludzi, jednak efektu działań sprawcy nie jest w stanie ukryć. Blizna jest dramatycznie widzialna, jest rozdartym dowodem zbrodni, który z odpowiedniej perspektywy wydaje się romantycznie piękny.

Życie opowiedziane z pozytywnej strony jest życiem fałszywym. Ważne jest zmierzyć się z ciemnością.

Olga Tokarczuk

 
Ten projekt, to zderzenie treści i formy. Wykonany jest w łatwo niszczącym się i nietrwałym materiale by podkreślić delikatność, kruchość i przemijanie, któremu poddaje się wszystko.
Suweniry, Trofea, niewygodne pamiątki, niewypowiedziane formy, niedopowiedzenia, na granicy brzydoty i fetyszu.

Ozdabiam, estetyzuję cierpienie,oswajam je. Tworzę własny język form dla odzwierciedlenia zmian jakie zachodzą w gojących się ranach (zabliźnianie). Szukam formy dla ekspresji zmysłowości i dramatyzmu. Używam środków wyrazu, form, kształtów i kolorów bezpośrednio kojarzących się z wizerunkiem krwi i ciała. W najstarszych religiach krew uchodziła za symbol życia, a ponieważ życie uważano za wyłączną własność samego Boga istniał zakaz jej spożywania. Odbicie tych przekonań w całej rozciągłości odnajdujemy w księgach biblijnych, w których między innymi czytamy: „Ale się wystrzegaj spożywania krwi, bo we krwi jest życie, i nie będziesz spożywał życia razem z ciałem” (Pwt 12,23; por. Rdz 9,4–5; Kpł 12,11–14).

Chciałabym aby prace wywoływały uczucie grozy i przerażenia jednak, by nie były jednoznacznymi i dosłownymi formami plastycznymi. Materiał z którego powstała instalacja dobrałam tak, aby czas wpływał na jej kształt - efekt opadania i zmiany kształtu elementów. Ta forma nie jest trwała, niszczeje, zmienia się, kruszy – jest wizualizacją dramatu przemijania.




Mark